02.09.2017

Games room - plany.

     W hobby rzadko działam zgodnie z planem o czym mogliście się wielokrotnie przekonać, raczej ulegam impulsom i wychodzi totalny sponton. Ale to co mam zamiar zrobić ze swoim games room'em nie może przebiegać według takich reguł. Zbyt duży koszt aby można było sobie pozwolić na położenie lagi na cokolwiek. Dlatego podchodząc do tego tematu staram się być jak najbardziej poważny :D i przemyśleć każdą ewentualność bo jak zlecę cięcie płyt to nie będzie już odwrotu. 
     Wiecie - albo i nie - mam raczej dobrą wyobraźnie przestrzenną ale zdecydowanie lepiej jest coś zobaczyć na własne oczy chociażby na ekranie monitora, więc dzisiejszy ranek spędziłem projektując ustawienie mebli w moim pokoiku w jakimś programie online. Z grubsza kiedyś zrobiłem sobie pewne założenia więc było mi zdecydowanie łatwiej wykonać wizualizację jak już oswoiłem się z interfejsem programu. Poniżej przedstawiam plany, na realizację jeszcze pewnie trochę poczekam ale jak uda mi się sfinalizować ten projekt to zapewne się pochwalę.



     Pokoik jak widać nie jest duży bo ma niecałe 9m2, raczej jest długi i stosunkowo wąski. Pod oknem umieściłem biurko na całą szerokość pokoju. W lewym dolnym rogu będą znajdowały się dwie witryny/regały, a po obu bokach pokoju dwie niskie szafki.





     Na południowej ścianie będzie dostatecznie dużo miejsca aby postawić blat do gry. Ponadto jedno z krzeseł ma się mieścić pod biurkiem w momencie kiedy nie będzie potrzebne aby nie zagracać pokoju.




     A tak wygląda pokój w momencie rozłożenia blatu do gry. Blat będzie położony na tych niskich szafkach pełniących w tym momencie funkcji podpór. Są dwie opcje ułożenia stołu i żadna nie jest idealna. Całkiem w lewo ale wtedy jeden z graczy nie ma całkowitej swobody w grze oraz podglądu na całe pole bitwy, oraz całkiem w prawo ale wtedy gracz siedzący od strony okna będzie musiał przeczołgać się pod blatem jeżeli będzie potrzebował opuścić pokój. No cóż jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Teraz muszę dokładnie wszystko pomierzyć przemyśleć, wysępić kasę od tej lepszej polówki i do dzieła!!!

31.08.2017

Podsumowanie sierpnia 2017

      Miesiąc rozpocząłem od publikacji postu o ostatnim Snotligu do WHQ, później był post dotyczący aktualnej XXXVI edycji Figurkowego Karnawału Blogowego, a zakończę go tym oto wpisem podsumowującym. Słabo... tylko trzy wpisy ale miały na ten stan rzeczy też trzy sprawy. Po pierwsze byłem pół miesiąca na urlopie, po drugie gdy wróciłem do domu z urlopu przez większość czasu panowały wysokie temperatury przy których raczej kiepsko się maluje, no i po trzecie w sierpniowe wieczory głównie skupiłem się nad wprowadzeniem zmian na blogu. Oczywiście poza bzdetami jakimi są zmiana tła, czcionki oraz zmiana położenia gadżetów, które zajęły mi tylko chwilę wprowadziłem rozwijane menu z którego jestem ogromnie zadowolony. Trochę mi zajęło zrobienie go, ponieważ mam blade pojęcie o html'u i jestem w tym temacie samoukiem. 

Tak oto prezentuje się rozwijany pasek menu

     Następnie w oknie Unboxing zamieściłem linki do recenzji opublikowanych na blogu w formie graficznej. Naciskając na grafikę z interesującym was producentem zostaniecie przekierowani na stronę gdzie będzie lista opublikowanych przeze mnie recenzji.

 
 Okno Unboxing


     Podobnie uczyniłem z postami dotyczącymi Figurkowego Karnawału Blogowego. Okno to podzielone jest na trzy części: grafikę będącą odnośnikiem do mojego wpisu, temat edycji który przekieruje was na stronę gospodarza FKB oraz podsumowanie, czyli post w którym można znaleźć posty wszystkich uczestników biorących w danej edycji.

Okno Figurkowego Karnawału Blogowego

     Reszta menu dotyczy systemów w które gram lub mam zamiar zagrać - może trochę się rozpędziłem ale wolałem to zrobić od razu niż później kombinować z modyfikacją menu. Na tą chwilę poza oknami Unboxing i FKB uzupełniłem w większości treścią i grafikami okna dotyczące WFB oraz Warheim resztę będę uzupełniał w miarę upływu czasu. Żona kupiła nowy aparat fotograficzny więc nie pozostało mi nic innego jak nauczyć się jego obsługi, zrobić zdjęcia i zamieścić je w odpowiednich tematach.

22.08.2017

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XXXVI - "Rany i obrażenia, których dostarczyło wam figurkowe hobby"

      Gonzo z Black Grom Studio zaproponował bardzo trudny moim zdaniem temat: "Rany i obrażenia, których dostarczyło wam figurkowe hobby". Trudny bo nie każdy hobbysta czegoś takiego doświadczył. No ale coś trzeba napisać w ramach XXXVI edycji Figurkowego Karnawału Blogowego. Lecimy z koksem...


     Cóż mogę rzec, wykonywanie naszego hobby czasami bywa niebezpieczne, bo na przykład mamy do czynienia z ostrymi narzędziami czy też różnego rodzaju chemią modelarską albo i niemodelarską. Sam wielokrotnie miałem bardziej lub mniej pocięte palce, poparzone dłonie od kleju na gorąco, obklejone opuszki palców wraz z paznokciami cjanopanem oraz pewnie inne mniejsze uszkodzenia ciała o których już nie pamiętam. Nigdy nie dokumentowałem tych "zadraśnięć" dlatego chciałem wam opowiedzieć historię o obrażeniach których udało mi się uniknąć. Bo wiecie, hobby jest jak jedzenie, a jak to mawiają niektórzy: "apetyt rośnie w miarę jedzenia". U mnie ten syndrom występuje w pełnej okazałości i nie mogę się powstrzymać. Tak więc kiedyś dawno, dawno temu... tak dawno, że nawet najstarsi górale tego nie pamiętają, zacząłem zbieranie figurek i być może (informacja niepotwierdzona, brak świadków) powiedziałem mojej małżonce, że tylko "TĄ!!!" jedną armię będę zbierał. Starałem się, wierzcie mi... naprawdę się starałem... ale poległem z kretesem i zacząłem zbierać kolejną i jeszcze kolejną armię. Kiedy żona się o tym dowiedziała (niby się nie interesuje zbytnio moim hobby, a potrafi rozróżnić elfa od szkieletu - hmm... podejrzane) to w jej oczach nie zobaczyłem kurwików rodem z oczu posłanki Beger...

Każdy facet chciałby aby jego żona miała taki wzrok

ale wielkie płomienie wk####nia.
 
Dobrze, że w Polsce broń palna nie jest ogólnodostępna

I powiem wam, że tylko refleks i dobra znajomość mojej drugiej połówki uchroniła mnie od noszenia okularów przeciwsłonecznych w zimie.


      Oczywiście, ta historia na potrzeby FKB jest lekko naciągana i wystąpił tu znany z opowieści wędkarzy element koloryzacji . Oświadczam, że w mojej rodzinie nie występuje przemoc, aczkolwiek wzrok żony był jak najbardziej wymowny i adekwatny do zaistniałej sytuacji. Koniec końców, zbieram dalej to i owo, nadal mam tą samą małżonkę więc chyba to hobby nie jest "AŻ!!!" takie straszne ;)

01.08.2017

Snotling #17

     Dzisiaj dobiegł końca etap malowania Snotlingów. Ten oto mały zielony stworek jest dwunastym i ostatnim Snotem mimo mojej wielkiej sympatii dla tych stworów. Dwanaście to ilość Snotów wystarczająca aby swobodnie rozgrywać przygody w świecie Warhammer Quest i o wiele za duża jeżeli chodzi o realia Warheim FS. Tak więc żegnam się czule z małymi zielonymi przykurczami bo więcej raczej ich nie pomaluję - przynajmniej dla siebie.



Na zakończenie jeszcze zdjęcie rodzinne :)




31.07.2017

Podsumowanie lipca 2017

     Panowie i Panie :) miesiąc lipiec dobiegł końca i zapisał się może nie złotymi zgłoskami ale na tyle błyszczącymi, że jestem wielce zadowolony z przebiegu prac jakich w nim dokonałem. Udało mi się spłodzić 26 postów, a to więcej niż suma postów z trzech ostatnich miesięcy :) Pomalowałem 14 figurek, wykonałem 6 terenów, dokonałem 3 recenzji, wziąłem udział w bieżącej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego oraz popełniłem wpis z jednej zaległej edycji.



Recenzje:
Figurkowy Karnawał Blogowy:
Figurki:
Tereny:
4. Las #2
6. Las #4

     Malarsko po raz kolejny skupiłem się na figurkach Vampire Counts dzięki czemu udało mi się pomalować w całości drugi oddział do armii nieumarłych oraz w ramach odskoczni pomalowałem kilka Snotlingów do Warhammer Quest'a przybliżając się w znaczący sposób do skończenia malowania najsłabszych potworów z mrocznych lochów.
     Modelarsko również ostro pocisnąłem bo na warsztacie zostały mi jeszcze dwa tereny do skończenia aby móc w pełni cieszyć się z bogato zastawionym terenami stołem.
     Figurkowy Karnawał Blogowy został po raz kolejny zaliczony z czego jestem bardzo zadowolony ale jeszcze bardziej jestem zadowolony z publikacji postu zaległej edycji. Notabene zostało mi jeszcze dwanaście edycji do nadrobienia.
    Na zakończenie chciałem jeszcze napisać, że cieszę się niezmiernie z faktu podzielenia się spostrzeżeniami na temat nowych produktów, które pojawiły się w moim warsztacie. Mam nadzieję, że po przybliżeniu wam ich specyfiki ułatwiłem podjęcie decyzji o ewentualnym ich zakupie.

30.07.2017

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XXXV - "Czerwone oczy" - Snotling #16


     Figurkowy Karnawał Blogowy zatoczył wielkie koło i trafił do autora całej tej zabawy czyli Inkuba, który udziela się na blogu Wojna w miniaturze. Tematem przewodnim XXXV edycji są: "Czerwone oczy" - brzmi groźnie. 












Pewnego słonecznego dnia Mały Czerwony Kapturek szedł sobie przez las i zbierał grzybki dla Szamana co by mu poprawić wizje ;)



Wtem nagle z za drzewa wyskoczył wielki zły Wampir (prawie jak wilk).
Część Czerwony Kapturku! Co ty tutaj robisz sam w wielkim strasznym lesie?
A zbieram grzybki dla Szamana, żeby miała lepsze wizje.
A gdzie ten Szaman mieszka Kapturku?
No... trzeba iść tą ścieżką przez las, następnie przejść obok trzech skał, skręcić w lewo i już jesteś przed wielką ciemną jaskinią. Tam go spotkasz.
Wampir znany ze swej szybkości z łatwością wyprzedził Małego Czerwonego Kapturka i pierwszy dotarł do jaskini gdzie po nierównej walce pokonał Szaman i go pożarł.
Mały Czerwony Kapturek nieświadomy niebezpieczeństwa czyhającego w jaskini dziarskim krokiem zmierzał ku przeznaczeniu.


I tu rodzi się pytanie czy mały Snotling ma jakiekolwiek szanse z Wampirem. Ano ma ale znikome.
Ale w związku z tym, że bajki mają kończyć się dobrze to Niestety dla Wampira Snotlingi znane są ze stadnego trybu życia i dwunastu czerwonookich małych zielonych grzybiarzy amatorów do jednego czerwonookiego gościa z wystającymi zębami to zdecydowanie wystarczająco by spuścić mu łomot.
I tak oto wielki zły Wampir uległ pod naporem zielonej fali ... ale żeby nie było za dobrze Szaman tego nie przeżył ;)

THE END

29.07.2017

Snotling #15

     Który to już Snotling? Tyle ich było, że się pogubiłem. Chyba dziesiąty. Dajcie mi chwilkę - policzę... tak dziesiąty :) I jest to jedyny model wśród Snotów, który się powtarza.



SNOTLING:
LICZBA MODELI W DRUŻYNIE: 0+
KOSZT REKRUTACJI: 10 ZK
 
DOSTĘPNOŚĆ: POWSZECHNA
PODSTAWKA: 20X20 MM 
     Snotlingi można znaleźć wszędzie tam, gdzie żyją i podróżują Orkowie oraz Gobliny. Kręcą się im pod nogami zbierając kuksańce i szturchnięcia od większych kuzynów. Biegają wszędzie, szaleńczo skrzecząc i piszcząc, i jedzą wszystko, co jest tak odrażające, że nie chce tego nawet dotknąć Ork lub Goblin. Są najmniejszą z ras Goblinoidalnych.
     Orkowie darzą swych najmniejszych kuzynów pewnym rodzajem uczucia i traktują jak krnąbrne i psotne zwierzątka domowe. Niektórzy Orkowie łapią Snotlingi i uczą zabawnych, często nieprzyzwoitych sztuczek, a także przyuczają do wykonywania prostych zadań. Najbystrzejsze Snotlingi potrafią nauczyć się przynoszenie czy przenoszenia rzeczy albo wykonywania drobnych usług, takich jak drapanie krost, do których ciężko sięgnąć.
     Gobliny ze swej strony, gardzą Snotlingami i widzą w ich złodziejskich nawykach zagrożenie dla własnych podobnych zwyczajów. Goblinowi znacznie trudniej jest się podkraść, kiedy jego śladem podąża rozradowany Snotling. Co gorsza, cherlaki mają zwyczaj wskazywania winnych, pokazywania kryjówek z łupami i odgrywania scen morderstw.
     Chociaż Snotlingi używają broni i ubrań, to same nic nie wytwarzają i wolą kraść i przerabiać dobra innych ras. Dlatego też noszą często bardzo prymitywne ubrania - zwykłe opaski biodrowe i szmaty. Ich bronią są przeważnie gałęzie drzew, grzyby, które wpadły im w oko, czy odłamki kości. Bardzo rzadko zdarza się, że Snotling ma prawdziwą broń, taką jak zaostrzony kij czy niewielki sztylet. Hodują także dziwaczne i trujące grzyby, z których wytwarzają wybuchowe zarodniki.



BROŃ/PANCERZ: Snotling posiada broń improwizowaną oraz WYBUCHOWE ZARODNIKI. Snotling nigdy nie może używać innego oręża i pancerzy.
ZASADY SPECJALNE:
GUUUPI:
Snotling nigdy nie zdobywa doświadczenia. 
MIĘSO ARMATNIE: Model służące w szeregach Zielonoskórych mogą z własnej woli obrać na cel ataków bronią dystansową model wroga, który pozostaje związany walką wręcz ze Snotlingiem, ale nie z innym sprzymierzonym modelem. Ponieważ walczący są w ciągłym ruchu, wszystkie udane trafienia muszą być losowo rozdzielone pomiędzy walczących. Należy wykonać rzut K6. Wynik 1-3 oznacza, że trafiony został model Snotlinga, rezultat 4+ oznacza trafienie przeciwnika. Jeżeli w walkę zaangażowanych jest wiele modeli, należy dokonać dalszego rozdzielenia trafień, by ustalić, który z nich został trafiony.
RÓJ: W walce wręcz Snotlingi dosłownie wspinają się jeden na drugiego, wiedzione dziką chęcią zaatakowania wroga. Każdy Snotling stojący bezpośrednio za innym modelem Snotlinga, który walczy wręcz może zaatakować i zostać zaatakowany przez związany walką wręcz model przeciwnika.
ROZMIAR RZONDZI: W zasadzie wszyscy bohaterowie spodziewają się, że niżsi w hierarchii od nich stronnicy, więc widok taki nie jest dla nich powodem do zmartwienia. A przeciwnie, widok uciekających maluczkich przypomina tym większym i odważniejszym, że to oni są w drużynie najlepsi. Uwzględniając ten stan rzeczy w momencie określania czy Plemię Nocnych Goblinów musi wykonać test rozbicia, każdy Wyłączony z akcji! model Nocnego Goblina, Nocnego Hop-Goblina, Snotlinga i Squiga liczony jest jako pół modelu.
WYBUCHOWE ZARODNIKI: Snotling może rzucić WYBUCHOWYM ZARODNIKIEM ignorując zasadę wymuszającą strzelanie do najbliższego celu, lecz może zaatakować jedynie cele, pozostające w polu widzenia. Rzut WYBUCHOWYM ZARODNIKIEM jest atakiem strzeleckim o zasięgu 6”, który trafia zawsze na 4+. Snotling nie może stać & strzelać przy użyciu WYBUCHOWYCH ZARODNIKÓW, ponadto WYBUCHOWE ZARODNIKI podlegają zasadzie WYMAGA PRZYGOTOWANIA. Po trafieniu w cel należy wykonać rzut K6 a wynik porównać z TABELĄ WYBUCHOWE ZARODNIKI.
ZWINNY: Wróg atakujący Snotlinga w walce wręcz zadaje ciosy z karą -1 do wyniku rzutu na trafienie, co spowodowane jest nieustannym, trudnym do przewidzenia ruchem niewysokiego i zwinnego Zielonoskórego.

28.07.2017

Snotling #14

     Myślę, że czas odpocząć od nieumarłych. Pomęczę was teraz zielonoskórymi. Kolejny Snot - poszukiwacz skarbów wszelakich :D



SNOTLING:
LICZBA MODELI W DRUŻYNIE: 0+
KOSZT REKRUTACJI: 10 ZK
 
DOSTĘPNOŚĆ: POWSZECHNA
PODSTAWKA: 20X20 MM 
     Snotlingi można znaleźć wszędzie tam, gdzie żyją i podróżują Orkowie oraz Gobliny. Kręcą się im pod nogami zbierając kuksańce i szturchnięcia od większych kuzynów. Biegają wszędzie, szaleńczo skrzecząc i piszcząc, i jedzą wszystko, co jest tak odrażające, że nie chce tego nawet dotknąć Ork lub Goblin. Są najmniejszą z ras Goblinoidalnych.
     Orkowie darzą swych najmniejszych kuzynów pewnym rodzajem uczucia i traktują jak krnąbrne i psotne zwierzątka domowe. Niektórzy Orkowie łapią Snotlingi i uczą zabawnych, często nieprzyzwoitych sztuczek, a także przyuczają do wykonywania prostych zadań. Najbystrzejsze Snotlingi potrafią nauczyć się przynoszenie czy przenoszenia rzeczy albo wykonywania drobnych usług, takich jak drapanie krost, do których ciężko sięgnąć.
     Gobliny ze swej strony, gardzą Snotlingami i widzą w ich złodziejskich nawykach zagrożenie dla własnych podobnych zwyczajów. Goblinowi znacznie trudniej jest się podkraść, kiedy jego śladem podąża rozradowany Snotling. Co gorsza, cherlaki mają zwyczaj wskazywania winnych, pokazywania kryjówek z łupami i odgrywania scen morderstw.
     Chociaż Snotlingi używają broni i ubrań, to same nic nie wytwarzają i wolą kraść i przerabiać dobra innych ras. Dlatego też noszą często bardzo prymitywne ubrania - zwykłe opaski biodrowe i szmaty. Ich bronią są przeważnie gałęzie drzew, grzyby, które wpadły im w oko, czy odłamki kości. Bardzo rzadko zdarza się, że Snotling ma prawdziwą broń, taką jak zaostrzony kij czy niewielki sztylet. Hodują także dziwaczne i trujące grzyby, z których wytwarzają wybuchowe zarodniki.



BROŃ/PANCERZ: Snotling posiada broń improwizowaną oraz WYBUCHOWE ZARODNIKI. Snotling nigdy nie może używać innego oręża i pancerzy.
ZASADY SPECJALNE:
GUUUPI:
Snotling nigdy nie zdobywa doświadczenia. 
MIĘSO ARMATNIE: Model służące w szeregach Zielonoskórych mogą z własnej woli obrać na cel ataków bronią dystansową model wroga, który pozostaje związany walką wręcz ze Snotlingiem, ale nie z innym sprzymierzonym modelem. Ponieważ walczący są w ciągłym ruchu, wszystkie udane trafienia muszą być losowo rozdzielone pomiędzy walczących. Należy wykonać rzut K6. Wynik 1-3 oznacza, że trafiony został model Snotlinga, rezultat 4+ oznacza trafienie przeciwnika. Jeżeli w walkę zaangażowanych jest wiele modeli, należy dokonać dalszego rozdzielenia trafień, by ustalić, który z nich został trafiony.
RÓJ: W walce wręcz Snotlingi dosłownie wspinają się jeden na drugiego, wiedzione dziką chęcią zaatakowania wroga. Każdy Snotling stojący bezpośrednio za innym modelem Snotlinga, który walczy wręcz może zaatakować i zostać zaatakowany przez związany walką wręcz model przeciwnika.
ROZMIAR RZONDZI: W zasadzie wszyscy bohaterowie spodziewają się, że niżsi w hierarchii od nich stronnicy, więc widok taki nie jest dla nich powodem do zmartwienia. A przeciwnie, widok uciekających maluczkich przypomina tym większym i odważniejszym, że to oni są w drużynie najlepsi. Uwzględniając ten stan rzeczy w momencie określania czy Plemię Nocnych Goblinów musi wykonać test rozbicia, każdy Wyłączony z akcji! model Nocnego Goblina, Nocnego Hop-Goblina, Snotlinga i Squiga liczony jest jako pół modelu.
WYBUCHOWE ZARODNIKI: Snotling może rzucić WYBUCHOWYM ZARODNIKIEM ignorując zasadę wymuszającą strzelanie do najbliższego celu, lecz może zaatakować jedynie cele, pozostające w polu widzenia. Rzut WYBUCHOWYM ZARODNIKIEM jest atakiem strzeleckim o zasięgu 6”, który trafia zawsze na 4+. Snotling nie może stać & strzelać przy użyciu WYBUCHOWYCH ZARODNIKÓW, ponadto WYBUCHOWE ZARODNIKI podlegają zasadzie WYMAGA PRZYGOTOWANIA. Po trafieniu w cel należy wykonać rzut K6 a wynik porównać z TABELĄ WYBUCHOWE ZARODNIKI.
ZWINNY: Wróg atakujący Snotlinga w walce wręcz zadaje ciosy z karą -1 do wyniku rzutu na trafienie, co spowodowane jest nieustannym, trudnym do przewidzenia ruchem niewysokiego i zwinnego Zielonoskórego.

27.07.2017

Ghoul - regiment

     Oto i cały oddział. Pomalowanie tego oddziału rozciągnięte było w czasie przez ponad półtora roku. Pierwszego Ghoula pomalowałem piątego stycznia 2016 roku i nie miałem wtedy w ogóle zamiaru tworzyć wielkiego regimentu ścierwojadów, chciałem zadowolić się kilkoma ich modelami do rozgrywek w skirmishe. Pomysł stworzenia regimentu zrodził się później i cieszę się niezmiernie z tego, że udało mi się go zrealizować w 100%.


23.07.2017

Ghoul #18

     No i udało się. Kolega Kadzik znany tu i ówdzie, miał na zbyciu cztery modele Ghouli w dobrej cenie. A ja takich okazji nie przepuszczam. Dzięki temu zakupowi mam okazję zakończyć malowanie mojego drugiego oddziału do armii Vampire Counts. Dzisiaj Ghoul nr 18.


22.07.2017

Snotling #13

     Tego Snotlinga zapożyczyłem z katapulty gdzie by się raczej marnował :D



SNOTLING:
LICZBA MODELI W DRUŻYNIE: 0+
KOSZT REKRUTACJI: 10 ZK
 
DOSTĘPNOŚĆ: POWSZECHNA
PODSTAWKA: 20X20 MM 
     Snotlingi można znaleźć wszędzie tam, gdzie żyją i podróżują Orkowie oraz Gobliny. Kręcą się im pod nogami zbierając kuksańce i szturchnięcia od większych kuzynów. Biegają wszędzie, szaleńczo skrzecząc i piszcząc, i jedzą wszystko, co jest tak odrażające, że nie chce tego nawet dotknąć Ork lub Goblin. Są najmniejszą z ras Goblinoidalnych.
     Orkowie darzą swych najmniejszych kuzynów pewnym rodzajem uczucia i traktują jak krnąbrne i psotne zwierzątka domowe. Niektórzy Orkowie łapią Snotlingi i uczą zabawnych, często nieprzyzwoitych sztuczek, a także przyuczają do wykonywania prostych zadań. Najbystrzejsze Snotlingi potrafią nauczyć się przynoszenie czy przenoszenia rzeczy albo wykonywania drobnych usług, takich jak drapanie krost, do których ciężko sięgnąć.
     Gobliny ze swej strony, gardzą Snotlingami i widzą w ich złodziejskich nawykach zagrożenie dla własnych podobnych zwyczajów. Goblinowi znacznie trudniej jest się podkraść, kiedy jego śladem podąża rozradowany Snotling. Co gorsza, cherlaki mają zwyczaj wskazywania winnych, pokazywania kryjówek z łupami i odgrywania scen morderstw.
     Chociaż Snotlingi używają broni i ubrań, to same nic nie wytwarzają i wolą kraść i przerabiać dobra innych ras. Dlatego też noszą często bardzo prymitywne ubrania - zwykłe opaski biodrowe i szmaty. Ich bronią są przeważnie gałęzie drzew, grzyby, które wpadły im w oko, czy odłamki kości. Bardzo rzadko zdarza się, że Snotling ma prawdziwą broń, taką jak zaostrzony kij czy niewielki sztylet. Hodują także dziwaczne i trujące grzyby, z których wytwarzają wybuchowe zarodniki.



BROŃ/PANCERZ: Snotling posiada broń improwizowaną oraz WYBUCHOWE ZARODNIKI. Snotling nigdy nie może używać innego oręża i pancerzy.
ZASADY SPECJALNE:
GUUUPI:
Snotling nigdy nie zdobywa doświadczenia. 
MIĘSO ARMATNIE: Model służące w szeregach Zielonoskórych mogą z własnej woli obrać na cel ataków bronią dystansową model wroga, który pozostaje związany walką wręcz ze Snotlingiem, ale nie z innym sprzymierzonym modelem. Ponieważ walczący są w ciągłym ruchu, wszystkie udane trafienia muszą być losowo rozdzielone pomiędzy walczących. Należy wykonać rzut K6. Wynik 1-3 oznacza, że trafiony został model Snotlinga, rezultat 4+ oznacza trafienie przeciwnika. Jeżeli w walkę zaangażowanych jest wiele modeli, należy dokonać dalszego rozdzielenia trafień, by ustalić, który z nich został trafiony.
RÓJ: W walce wręcz Snotlingi dosłownie wspinają się jeden na drugiego, wiedzione dziką chęcią zaatakowania wroga. Każdy Snotling stojący bezpośrednio za innym modelem Snotlinga, który walczy wręcz może zaatakować i zostać zaatakowany przez związany walką wręcz model przeciwnika.
ROZMIAR RZONDZI: W zasadzie wszyscy bohaterowie spodziewają się, że niżsi w hierarchii od nich stronnicy, więc widok taki nie jest dla nich powodem do zmartwienia. A przeciwnie, widok uciekających maluczkich przypomina tym większym i odważniejszym, że to oni są w drużynie najlepsi. Uwzględniając ten stan rzeczy w momencie określania czy Plemię Nocnych Goblinów musi wykonać test rozbicia, każdy Wyłączony z akcji! model Nocnego Goblina, Nocnego Hop-Goblina, Snotlinga i Squiga liczony jest jako pół modelu.
WYBUCHOWE ZARODNIKI: Snotling może rzucić WYBUCHOWYM ZARODNIKIEM ignorując zasadę wymuszającą strzelanie do najbliższego celu, lecz może zaatakować jedynie cele, pozostające w polu widzenia. Rzut WYBUCHOWYM ZARODNIKIEM jest atakiem strzeleckim o zasięgu 6”, który trafia zawsze na 4+. Snotling nie może stać & strzelać przy użyciu WYBUCHOWYCH ZARODNIKÓW, ponadto WYBUCHOWE ZARODNIKI podlegają zasadzie WYMAGA PRZYGOTOWANIA. Po trafieniu w cel należy wykonać rzut K6 a wynik porównać z TABELĄ WYBUCHOWE ZARODNIKI.
ZWINNY: Wróg atakujący Snotlinga w walce wręcz zadaje ciosy z karą -1 do wyniku rzutu na trafienie, co spowodowane jest nieustannym, trudnym do przewidzenia ruchem niewysokiego i zwinnego Zielonoskórego.

21.07.2017

Recenzja - Flowering Grass Tufts

     Dzisiaj będzie kolorowo :D Bo oto mam przyjemność napisać parę słów na temat produktu firmy NOCH. Jest nim zestaw 104 kwiatów w kolorach widocznych na zdjęciach. Jak widać zestaw jest przeznaczonych dla osób preferujących kolor żółty :D Kępki z kwiatami są dobrze wykonane i w miarę trwałe, jedno co mnie zaskoczyło to fakt, że nie są samoprzylepne więc przed umieszczeniem ich w miejscu docelowym należy zanurzyć "korzenie" w kleju. Cena takiego zestawu nie jest niska bo 12Ł ale myślę, że warto wydać takie pieniądze ponieważ otrzymamy solidny produkt, który ożywi nasze makiety/podstawki.






Jeżeli ktoś jest ciekawy jak kwiaty prezentują się na podstawce to zapraszam do moich wpisów traktujących o makietach lasu (3 i 4).