Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konwersje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konwersje. Pokaż wszystkie posty

16.01.2024

Kultysta (8) #3

     Tym razem do poprzednio pokazanych Kultystów dołącza kolejna dwójka. Jest to sztandarowy oraz muzyk. Myślę, że ośmiu Kultystów to aż nadto więc czas na coś innego ;)

Cel na rok 2024: 200 miniatur
Do osiągnięcia celu pozostało: 194 miniatur
Pomalowane: 6



14.01.2024

Kultysta (6) #2

     Druga partia Kultystów, tym samym podwoiłem stan liczbowy tej jednostki. Modele zacząłem malować w 2022 roku i trochę zajęło mi ich skończenie. Ale to nie jest istotne - grunt, że są już pomalowani.

Cel na rok 2024: 200 miniatur
Do osiągnięcia celu pozostało: 196 miniatur
Pomalowane: 4







13.05.2022

Opętany (1) #1

     Taki oto sporych rozmiarów model wyszedł mi po dokonaniu konwersji. Generalnie model ten przedstawia Opętanego ale równie dobrze w razie potrzeby może pełnić rolę Pomiotu Chaosu. Powoli malujemy z Mikołajem kilka innych modeli, które mam nadzieję wkrótce pokazać.

Cel na rok 2022: 180 miniatur
Do osiągnięcia celu pozostało: 126 miniatur
Pomalowane: 54





8.05.2022

Plagogor (3)#2

     W związku z tym, że w zestawie Nurgle's Rotters do gry Blood Bowl znajdują się tylko dwa modele Plagogorów byłem zmuszony do wykonania konwersji i stworzenia trzeciego Plagogora. Użyłem do tego jednego z modeli Rotter'a, któremu dokleiłem głowę Plagogora oraz dłonie trzymające oręże. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Wyszedł jak wyszedł i trzeba z tym żyć ;)

Cel na rok 2022: 180 miniatur
Do osiągnięcia celu pozostało: 128 miniatur
Pomalowane: 52





22.04.2022

Plagogory (2) #1

     Przygoda z wyznawcami boga Nurgla trwa. Tym razem dwa modele Plagogorów. Podobnie do poprzednio prezentowanych Kultystów modele Plagogorów też pochodzą z gry Blood Bowl i je również poddałem konwersji.

Cel na rok 2022: 180 miniatur
Do osiągnięcia celu pozostało: 129 miniatur
Pomalowane: 51






20.04.2022

Kultysta (3) #1

     Chwilę mnie nie było ale bynajmniej nie próżnowałem, tylko jak zwykle nie chciało mi się robić fotek i pisać postu. No ale w końcu się przemogłem i mogę zaprezentować kolejne modele do bandy Papy Nurgla. Same modele pochodzą z gry Blood Bowl i poddałem je gruntownej konwersji - myślę, że udanej ;)

ps:"Są też fotki modeli z tej lepszej strony specjalnie dla jednego delikwenta ;)".

Cel na rok 2022: 180 miniatur
Do osiągnięcia celu pozostało: 131 miniatur
Pomalowane: 49










13.01.2021

Greek Slingers (9)#3

      Dzisiaj prezentuję ostatnią trójkę procarzy. W tej trójce ponownie można znaleźć model, który poddałem delikatnej konwersji - to ten z lewej strony. Tak jak wspomniałem w poprzednim poście na jakiś czas rozstaję się z modelami antycznych Greków, przynajmniej do czasu zakupu kalkomanii.

Cel na rok 2021: 140 miniatur
Do osiągnięcia celu pozostało: 131 miniatur
Pomalowane: 9

 





6.01.2021

Greek Slingers (3)#1

     Starożytni procarze byli prawdopodobnie tak starzy, jak sama wojna. Prehistoryczne bitwy zapewne wymagały użycia broni i umiejętności już używanych do polowania. Oszczep, włócznia, maczuga i ... kamień. Rzucanie kamieniem może być bez wątpienia śmiertelne, w zależności od jego wielkości, charakteru i siły wyrzutu. Ale ostatecznie to wciąż pocisk krótkiego zasięgu i małej prędkości. Rzucanie tego samego pocisku na większe odległości wiązało się z wynalezieniem procy. Jak do tego doszło... nie wiadomo, zapewne jak zwykle przez przypadek. Nigdy nie poznamy wydarzeń, które doprowadziły do ​​tego aby do wrzucenia kamyka wykorzystać lin, a później skóry, lub obu, tworząc woreczek. Siła odśrodkowa zmieniła to dość tanie i proste urządzenie w maszynę do zabijania. Wydawałoby się, że to tylko proca, proste urządzenie, a jednak procarze byli naprawdę śmiertelnie niebezpiecznymi wojownikami. Biorąc pod uwagę współczesne rekonstytucje specjalistów i starożytne teksty, mamy stosunkowo precyzyjne wyobrażenie o ich skuteczności. Ale powiedzmy sobie wprost, proca była prawdopodobnie najbardziej opłacalną, śmiercionośną bronią strzelecką w starożytności. Była stosunkowo łatwa do opanowania, na pewno bardziej niż łuk, wymagała mniej pracochłonnego szkolenia, pociski znajdowano praktycznie wszędzie i prawdopodobnie nigdy nie zabrakło procarzom amunicji, a zasięg i siła rażenia pocisków miotanych przy użyciu procy były niezrównane w tamtym okresie. 
     Proca była śmiercionośną bronią, którą z pewnością należy traktować poważniej niż łuk. Pocisk był cięższy, jego zasięg może przekroczyć nawet 400 metrów gdy jest wyrzucony na dużej trajektorii, a prędkość jaką osiąga dochodzi do 160 km na godzinę. Przy takiej prędkości pocisk o odpowiednim kształcie może z łatwością rozbijać kości, nawet jeśli noszący miał jakąś ochronę. Głowa będąca odsłoniętą, najsłabszą i bardziej wrażliwą częścią ciała, stała się głównym celem, w którą półprofesjonalni procarze szybko nauczyli się uderzać. Nawet hełm z brązu był mało odporny na uderzenie przy takiej prędkości, jeżeli człowiek trafiony pociskiem przeżył uderzenie to na pewno w jego wyniku doznał wstrząśnienia mózgu.
     W epoce brązu i klasycznej epoce starożytności procarze niezmiennie byli pasterzami zmuszanymi do służby w trakcie wojen. Byli to cywile opłacani przez państwo-miasto, wcielani do wojska jako uzupełnienie hoplitycznego "rdzenia" armii nie tylko w starożytnej Grecji, ale we wszystkich państwach-miastach od Iberii po wybrzeża Morza Czarnego, od Afryki do Azji Mniejszej. Armie asyryjskie i egipskie masowo wykorzystywały procarzy jako część swojej stałej armii, niektórzy z nich byli dobrze wyposażeni, czasem w miecze i hełmy. Jednak zawodowi procarze występowali rzadziej w kulturze greckiej i rzymskiej, chociaż zajmowali czołową pozycję jako najemnicy, a niektórzy z nich zdobyli zaciętą reputację.
     Na polu bitwy procarz znajdował się w awangardzie głównej armii, w odpowiedniej odległości od włóczników na wypadek, gdyby wróg chciał wykorzystać swoją kawalerię. Procarze strzelali w przeciwnika ścianą pocisków, nie tylko po to, by "przerzedzić" pierwsze linie wroga, ale także aby zamaskować posunięcia taktyczne własnej armii, gdyż spadające pociski zmuszały żołnierzy przeciwnika do ukrycia się, tracąc w tym momencie z oczu wroga. W trakcie bitwy byli wysłani na skrzydła lub tyły podczas głównego ataku po wykonaniu swojego zadania, a później wspierali własne siły dzięki swojej prędkości. Ponadto ze względu na swoją mobilność idealnie nadawali się do zastawiania zasadzek w trudnym terenie. 
 
     Jeszcze pół roku temu nawet przez myśl by mi nie przeszło, że będę malował "historyczne" miniatury z okres starożytności. Ale Michał zachwalając nowy system Clash of Spears na blogu Bitewny Zgiełk skutecznie zachęcił mnie abym sobie przygotował do niego armię, o złożeniu której pisałem końcem ubiegłego roku. W wyniku najnormalniejszego zbiegu okoliczności wszedłem w posiadanie gry Mortal Gods, z której miniatury można również użyć w Clash of Spear oraz w systemie SAGA, tak więc mój "antyczny" projekt trochę się rozrósł. Tak czy inaczej rozpocząłem przygodę z historycznymi systemami bitewnymi od pomalowania greckich procarzy. 
     Są to miniatury firmy Victrix, która oferuje zestaw procarzy w dwóch pozach do których należy dokleić jedno z dwóch ramion z procą oraz jedną z czterech głów. Tak więc trochę powtarzalne miniatury. Aby urozmaicić figurki postanowiłem skorzystać z głów z innych zestawów Victrix'a, natomiast by zwiększyć liczebność oddziału poddałem lekkiej konwersji dwa modele nieopancerzonych hoplitów przerabiając je na procarzy - są to zewnętrzne modele.   
 
Cel na rok 2021: 140 miniatur
Do osiągnięcia celu pozostało: 137 miniatur
Pomalowane: 3


13.12.2020

Goblin Squig Hunters (6)#3

      No to jedziemy z koksem!!! Dzisiaj ostatnie dwa modele Squig Hunters. 120 modele z pierwszego poziomu lochów pomalowane!!! Może w tym roku uda mi się jeszcze powiększyć kolekcję do tego klasyka ale na pewno nie w najbliższym wpisie.

Cel na rok 2020: 180 miniatur.
Do osiągnięcia celu zostało: 47
Pomalowane: 133
 



 

9.12.2020

Goblin Squig Hunters (4)#2

     Nadal pozostajemy w świecie Warhammer Quest. Takie dwa modele Łowców Squigów sobie pomalowałem w ostatnim czasie. Model z prawej strony pochodzi z zestawu Squig Herd, którego recenzje możecie znaleźć tu, natomiast figurka umieszczona po lewej stronie została poddana delikatnej konwersji i jest z zestawu Zarbag's Gitz, którego recenzje możecie przeczytać tu.

Cel na rok 2020: 180 miniatur.
Do osiągnięcia celu zostało: 55
Pomalowane: 125





26.07.2020

Pegaz (1)#1

     Ucięcie rogu i uformowanie z gs grzywy to taka prościutka konwersja ze skrzydlatego jednorożca w skrzydlatego konia, czyli pegaza. Ten oto model jest prezentem urodzinowym dla Areo lekko spóźnionym ale co tam, a pomalowanie go to kolejny mały kroczek w kierunku skończenia bandy Rycerzy Graala.

Cel na rok 2020: 180 miniatur.
Do osiągnięcia celu zostało: 110
Pomalowane: 70


21.06.2020

Beastmen WHQ (8)#2

     Druga czwórka Zwierzoludzi z Warhammer Quest, która dopełnia całość tych potworów wymaganych w grze. Kolejny kroczek w kierunku zakończenia pierwszego etapu tego dużego projektu :) W sumie to jest to podwójny sukces bo również ukończyłem modele na konkurs „Maluj w czasach zarazy”, szczegóły możecie znaleźć na fanpage Dębowej Tarczy.

Cel na rok 2020: 180 miniatur.
Do osiągnięcia celu zostało: 121
Pomalowane: 59


17.06.2020

Beastmen WHQ (4)#1

     Hell yeah!!! Wróciłem do malowania miniatur z Warhammer Quest - no... przynajmniej na chwilę ;) Dzisiaj pierwsza czwórka Zwierzoludzi, poddana delikatnej konwersji polegającej na wymianie standardowego uzbrojenia na włócznie. Malowało się je bardzo przyjemnie ale zdecydowanie za długo :)

Cel na rok 2020: 180 miniatur.
Do osiągnięcia celu zostało: 125
Pomalowane: 55

16.02.2020

Cairn Wright (5)#3

     Tych modeli podobnie jak poprzednich dwóch nie było w planach na 2020 rok ale jak już pomalowałem dwa to pomyślałem dlaczego by nie pomalować kolejnej dwójki - będę miał je z głowy. Jak pomyślałem, tak zrobiłem i oto są cztery Wrighty.

Cel na rok 2020: 180 miniatur.
Do osiągnięcia celu zostało: 157
Pomalowane: 23


26.01.2020

Goblin Squig Hunters (2)#1

     Dzisiaj dwóch łowców squigów. Oba modele zostały skonwertowane. Model po lewej ma zmienioną broń, natomiast temu po prawej zamieniłem wszystko powyżej tułowia. Takie małe zmiany...

Cel na rok 2020: 180 miniatur.
Do osiągnięcia celu zostało: 166
Pomalowane: 14

29.12.2019

Orcs Arrer Boyz (12)#1

     Zakończenie przygody z modelami do Warhammer Quest w tym roku zbliża się dużymi krokami ale nie odbędzie się w obecności dwunastu Orczych łuczników, musicie uzbroić się w cierpliwość, bo już jutro będzie finał. Modele poddałem delikatnej konwersji i wymieniłem wszystkim oryginalne uzbrojenie na łuki od modeli Savage Orcs, które mi się zdecydowanie bardziej podobają od standardowych łuków. Niektóre modele zostały także pozbawione swoich kołczanów, które również zastąpiłem kołczanami od Savage Orcs. No to tyle...
Do osiągnięcia celu (160) zostały 2 miniatury ;/




16.12.2019

Ogr z Księstw Granicznych (5)#5

     Strasznie minie rozochociło malowanie Ogrów do Warhammer Quest/Warheim FS, że postanowiłem pomalować jeszcze jednego. Z tą różnicą, że ten konkretny będzie wcielony w ekipę Raubitterów z Księstw Granicznych czyli ludzkiej bandy w Warheim FS.
      Ten model również kupiłem lekko wybrakowany bo dotarł do mnie bez topu od sztandaru, więc postanowiłem przerobić sztandarowego we włócznika i dokleiłem do drzewca ostrze włóczni. Ot i cała historia...
Do osiągnięcia celu (160) zostało 33 miniatur :/ 


25.11.2019

Shieldbreakers (20)#3

     Tą oto piątką Shieldbreakers uzupełniłem oddział do stanu maksymalnego i jest on teraz pełnoprawnym regimentem. Uchylając rąbka tajemnicy co będzie, a właściwie czego już nie będzie w tym roku na blogu powiem wam, że nie zobaczycie więcej nowych modeli do Kings of War. Teraz skupiam się nad innymi projektami do zobaczenia w środę!!!
Do osiągnięcia celu (160) zostało 52 miniatury :/ Coraz ciężej jest mi się mobilizować :(