Rycerze Graala


     Od najmłodszego spośród Błędnych Rycerzy aż do Rycerzy Graala, waleczni i dzielni wojownicy w błyszczących zbrojach to niemalże symbol Bretonni. Niepodzielnie rządzą krainą, nie tylko broniąc jej przed napaścią obcych mocarstw, lecz także przed wewnętrznym wrogiem, który niczym zaraza próbuje opanować i zniszczyć wiernych wyznawców Pani z Jeziora. Bez ich kopii i mieczy, bez honoru i szlachetności, które wyznaczają sens życia każdego rycerza, bez poświęcenia i sprawiedliwości, z jakimi wcielają w życie zasady kodeksu etosu rycerskiego, Bretonnia już dawno pogrążyłaby się w mroku, rozdarta przez licznych wrogów. 
     Nie każdemu mieszkańcowi Bretonni dane jest dostąpić zaszczytu noszenia rycerskiego pasa i ostróg. Jedynie męski potomek szlacheckiego rodu może zostać rycerzem, choć w przeszłości zdarzyło się trzykrotnie, iż król pasował chłopa na rycerza. Nigdy w dziejach nie było kobiety-rycerza, gdyż zgodnie z tradycją jedynie mężczyźni są w stanie sprostać surowym wymogom kodeksu honorowego. 
     Każdy, kto spełni powyższy warunek, w świetle prawa bretonnskiego jest rycerzem, choć nie zawsze żyje w zgodzie z wymogami etosu rycerskiego. W rzeczywistości zbyt często pojawia się rażąca dysproporcja między zachowaniem danego szlachcica a zasadami kodeksu honorowego. Niektórzy wolą raczej władać widelcem niż mieczem, inni nosa nie wyściubili poza mury własnego zamku, odwagą wykazując się jedynie podczas pijatyk i turniejów pieśniarzy. Feudalny ustrój, absolutna władza wielmożów na podległych im ziemiach oraz niezachwiane poczucie własnej wartości sprawiają, iż taki domowych rycerzy, którzy nawet nie próbują sprostać wymaganiom kodeksu honorowego, jest więcej niż można zliczyć. Mimo szerzącej się w Bretonni dekadencji, wiara we własne siły i dążenie do doskonałości w każdym aspekcie życia przyświeca wielu młodym, wierzącym w ideały rycerzom, którzy z pogardą patrzą na zgnuśniałych arystokratów, gotowi w każdej chwili wyzwać ich na pojedynek w obronie trzech podstawowych wartości rycerskiego żywota: męstwa, wierności i rycerskości. 
     Stanowiąc główną siłę broniącą kraju, rycerze powinni doskonalić się w sztuce władania orężem. Śmiertelną obrazą jest zarzucenie, a nawet sugerowanie rycerzowi, iż jego umiejętności są na poziomie wyszkolenia chłopa lub, co gorsze, kobiety. 
     Jak każe tradycja, rycerz powinien walczyć honorowo, czyli bronią białą. Stosowanie broni miotanej i dystansowej jest aktem tchórzostwa, zaś broń palna to haniebne i podstępne narzędzie mordu, godne jedynie słabych Południowców i nieludzi. Korzystanie z zaklęć to oznaka słabości ducha, a ich użycie na wojnie urąga nakazom uczciwej i mężnej walki. Oczywiście, magiczne moce Czarodziejki i Panien Graala są jak najbardziej dopuszczalne. 
     W odróżnieniu od Imperium, gdzie potomkowie rodów szlacheckich najpierw muszą odsłużyć kilka lat jako giermkowie, bretonnscy rycerze od razu wstępują na drogę do rycerskiego ideału. Po osiągnięciu wieku męski potomek szlacheckiej rodziny zostaje pasowany na błędnego rycerza, a następnie wyprawiony w świat, aby mógł dowieść swej wartości. 
     Błędni Rycerze przemierzają Stary Świat, z zapałem poszukując okazji do zdobycia doświadczeń i sławy oraz udowodnienia sprawności we władaniu orężem. 
     Samotna wędrówka staroświatowymi szlakami może okazać się dużym wyzwaniem nawet dla doświadczonego Rycerza Graala, zaś dla Błędnego Rycerza to niemal samobójstwo. Niektórzy jednak właśnie z tego powodu decydują się na samotną wyprawę, mając nadzieję na odniesienie bardziej chwalebnego zwycięstwa. Niestety dla zbyt wielu ta decyzja okazuje się największym (a często ostatnim) błędem w życiu. Większość rozsądnych młodzieńców szuka zatem towarzyszy podróży. Najlepszych wyborem jest zaprzyjaźnienie się z innym Błędnym Rycerzem, ze względu na podobną pozycję społeczną i pokrewieństwo dusz. Nikt inny przecież nie potrafi zrozumieć, jak ważna dla rycerza jest taka wyprawa. Niebezpieczeństwo związano z takim towarzystwem polega na tym, iż młodość rzadko idzie w parze z rozsądkiem, a chęć udowodnienia własnej wyższości nad kompanami często prowadzi do nadmiernie brawurowych i ryzykanckich działań. 
     Rycerz Królestwa może w dowolnej chwili ogłosić rozpoczęcie świętej wyprawy w poszukiwaniu Graala, aby wzorem sławnych poprzedników odnaleźć Panią z Jeziora i dostąpić zaszczytu napicia się ze świętego kielicha. Taka wyprawa to okazja do zdobycia sławy, choć zawsze (i szybko) okazuje się, iż tego rodzaje motywacje nie wystarczą, by osiągnąć cel. Niezbędne jest poświęcenie, doskonalenie sprawności w walce, a także religijny zapał. Tylko rycerze o wielkich przymiotach ducha będą w stanie ukończyć wyprawę. 
     Rozpoczęcie wyprawy zwykle przyjmuje formę uroczystej przysięgi lub ślubu rycerskiego, podczas którego śmiałek wyrzeka się posłuszeństwa wobec seniora na rzecz służby Pani z Jeziora. Symbolicznym gestem jest odłożenie kopii, oręża tradycyjnie kojarzonego z wiernością wobec pana lennego. Zamiast tego rycerze używają w walce dwuręcznych mieczy lub innego ciężkiego oręża. Zbrojni rycerze opuszczają służbę u swojego pana, co jest czynem honorowym i w pewnym stopniu podnoszącym prestiż seniora. Jest to także wygodna wymówka w przypadku służby u niesprawiedliwego lub okrutnego magnata. Rycerze posiadający własne ziemie mianują namiestnika, który zarządza ich włościami na czas wyprawy. W wielu bretonnskich opowieściach przewija się wątek nieuczciwego lub chciwego zarządcy, który ciemięży poddanych mu chłopów. W godzinie najczarniejszej rozpaczy, gdy lud kona z głodu i nędzy, w chwale powraca rycerz opromieniony łaską Graala, przywracając sprawiedliwe i mądre rządy. Jak zawsze, legendy daleko odbiegają od prawdy. 
     Wyprawa Rycerza Próby przypomina nieco wędrówkę Błędnego Rycerza, lecz w mniejszym stopniu służy zdobyciu uznania i sławy, a bardziej doskonaleniu własnej sprawności i udowodnienia wiary. Rycerz poszukuje znaków boskiej opatrzności i łaski Pani z Jeziora, modląc się codziennie o jej przychylność i przewodnictwo na szlaku. Każda z wypraw to indywidualna wędrówka w głąb własnej duszy, w celu odnalezienia źródła prawdziwej siły i mądrości. Dlatego też każda prowadzi inną trasą i trwa krócej lub dłużej, zależnie od stopnia zaangażowania rycerza i napotkanych przeciwności. Wszystkie z nich stanowią oznaki zainteresowania ze strony Pani z Jeziora, która w ten sposób ocenia wartość i oddanie swego wyznawcy. Finałowym przeciwnikiem jest zawsze Zielony Rycerz, najwierniejszy sługa bogini, a honorowy pojedynek z nim stanowi ostateczne wyzwanie dla rycerza Próby. Pokonanie Zielonego Rycerza w walce wymaga przełamania własnych słabości, odrzucenia wątpliwości oraz całkowitego zawierzenia i oddania się Pani z Jeziora. Tylko fanatycznie wierzący rycerz, stanowiący niemal ucieleśnienie ideałów kodeksu honorowego, będzie w stanie dotknąć kielicha i otrzymać błogosławieństwo pani. 
      Rycerze Graala to wzór dla każdego młodzieńca w Bretonni. Nie są zbyt liczni, lecz często podróżują po całym Starym Świecie, dlatego większość Bretonnczyków przynajmniej raz w życiu widziała jednego z wybrańców Pani z Jeziora. Wielu chłopów traktuje ich jako żywych świętych, a nawet wśród szlachty to przekonanie bywa podtrzymywane. Nie można powiedzieć, że są bezpodstawnie, gdyż Rycerze Graala to wojownicy doskonali, zaliczający się do najlepszych w całym Starym Świecie. Poza tym stanowią ucieleśnienie rycerskości, bezwzględnie przestrzegając wszystkich zasad kodeksu honorowego. Rycerze Graala niekiedy na powrót włączają się w hierarchię feudalną, jednak nigdy nie składają hołdu lennego magnatowi, który nie jest rycerzem Graala. Większość rycerzy Graala pozostaje jednak poza strukturą społeczną. Niekiedy (zwani pustelnikami) obierają na siedzibę jedną z kaplica Graala, otaczając opieką okoliczne ziemie. Inni wędrują po Starym Świecie na podobieństwo Błędnych Rycerzy, walcząc z wszelkim złem i nieprawością. Takim rycerzom zwykle towarzyszą mniejsze lub większe grupy Pielgrzymów Graala. 
     Jednym z nieodłącznych atrybutów rycerza jest jego wierzchowiec. Niewielu szanujących się wojowników decyduje się na walkę pieszą, chyba że jest to wymóg pojedynku honorowego. Wierzchowiec to zatem wierny, niemal nieodłączny towarzysz wypraw, znacząca część majątku, a także istota często najważniejsza i najbliższa sercu rycerza. Miłość i zainteresowanie, jakie szlachta okazuje swoim rumakom (często większe i bardziej żywiołowe niż wobec żon i rodziny), to temat wielu sprośnych (i prawnie zakazanych) żartów oraz piosenek. Jednak tego rodzaju uwielbienie jest uzasadnione. W każdej walce rycerz zawiera życie wierzchowcowi, zaś ruszenie w bój na grzbiecie rumaka, który nienawidzi lub boi się swego pana, to pewny sposób na popełnienie samobójstwa. Na każdym postoju rycerz najpierw zadba o swoje zwierzę, napoi je, wyczyści i zatroszczy się jego schronienie, a dopiero potem o własne potrzeby. Podobnie rzecz ma się z opatrywaniem ran. Skręcona noga drogocennego wierzchowca wymaga natychmiastowej opieki, podczas gdy złamana ręka rycerza i tak wcześniej czy później się zrośnie. Część obowiązków (noszenie wody lub siodłanie) mogą wykonywać pachołkowie lub stajenni, lecz większość rycerzy osobiście dba o wierzchowca, w ten sposób umacnia łączącą ich więź. 
     Dzięki takiej zażyłości zwierzęcia i jeźdźca, jakże odmiennej od zwyczajów panujących w Imperium, bretonnskie rumaki są zdolne do niezwykłych czynów. /cyt. Podręcznik do Warheim FS, Mitterherbst by Quidam Corvus/
ABC



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz