W piątek mogliście przeczytać na blogu recenzję tego modelu, a dzisiaj mogę zaprezentować go w pełnej krasie. Pewnie będę się powtarzał ale uwielbiam malować modele do Afterglow od White Tree, są one mega klimatyczne, pełne szczegółów i różnych smaczków, które umilają czas spędzony z pędzlem w ręku nad nimi. Behemota malowałem prze pięć dni!!! oczywiście nie od świtu do zmierzchu ale i tak zebrałoby się kilka-kilkanaście godzin, a uwierzcie mi - nie nudziłem się przy tym, ani nie zmęczyła mnie psychicznie ta figurka. To była świetna zabawa, a efekt jaki osiągnąłem w pełni mnie satysfakcjonuje. Behemota zgłosiłem do udziału w konkursie Dębowej Tarczy: "Maluj w czasach zarazy" w kategorii duży model.
Cel na rok 2020: 180 miniatur.
Do osiągnięcia celu zostało: 129



