05.07.2018

Ironclad 15/21

     No to chyba tak siłą rozpędu pomalowaliśmy z synem kolejną piątkę krasnoludów. Widzę u młodego lekki znudzenie, a może to wina pogody... w sumie lepiej biegać z rówieśnikami niż malować - nie dziwię mu się. Ja także mam kryzys krasnoludzki ;) Muszę od nich odpocząć. Szkoda tylko, że nie udało się zrobić całego oddziału. Może po przerwie wrócimy z Mikołajem do malowania z większym zapałem i entuzjazmem, czas pokaże... A dzisiaj pokażę wam pięciu brodaczy do oddziału Ironclad.
 

 
 

6 komentarzy:

  1. No lato i upały nie sprzyjają malowaniu, w odróżnieniu od ponurych jesienny wieczorów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno się nie zgodzić z twoją wypowiedzią :)

      Usuń
  2. Spokojnie, i tak zrobiliście dużo! Malowanie to żmudna czynność, mało kto ma cierpliwość do niej. Nawet jeśli jest pełnoletni. Na pierwszy raz lepiej podsunąć grę z mniejszą ilością figurek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację. Trzeba było zacząć od jakiegoś skirmisha. Ale nie jest tak źle, ostatnio nawet coś tam znowu młody paćkał. Chciałbym dobić do tej 20 i mieć ten oddział przynajmniej na razie z głowy.

      Usuń
  3. Każdy postęp jest dobry a i odpoczynek po nich jest jak najbardziej zasłużony. Lepiej na moment odstawić figurki i wrócić po chwili do malowania z entuzjazmem, niż się przemęczyć przy pędzlu do znużenia - bo wtedy jest bardzo ciężko wrócić z radością do malowania kolejnego, takiego samego (podobnego) modelu. Piszę to jako gracz mocno hordowej armii (skaveny) więc przeżyłam już takie znużenie materiałem kilka razy :-D

    Poza tym bardzo podoba mi się schemat kolorów jaki został dobrany. Ten niebieski kolor jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację z tą monotonią. Ja już nie mogłem tych krasnoludów zdzierżyć. Teraz skupiłem się na czymś innym, a do kurdupli będzie trzeba kiedyś powrócić.

      Usuń