01.02.2015

Temple Guard 5/34

     Oto pierwsze modele Temple Guards, które pomalowałem do armii Jaszczuroludzi którą maluję już tak długo, że nie pamiętam kiedy zacząłem. Jak na razie jest ich pięciu z docelowych trzydziestu czterech. Szczerze powiedziawszy to nie mogę się doczekać kiedy uda mi się ich wszystkich pomalować, bo będą tworzyli piękny oddział szczególnie kiedy umieści się w nim Slaana.

     "Świątynna Straż pochodzi z rzadkiego skrzeku Saurusów, którym przeznaczona jest ochrona Slannów i świątyń, w których Magowie-Kapłani mieszkają. Ich uzbrojenie składa się z dużych rytualnych halabard i tarcz przyozdobionych świętymi glifami i makabrycznymi trofeami. Odziani w zbroje płytowe z najtwardszego brązu, nieustępliwi do granic Strażnicy chronić mają Slannów, Magów-Kapłanów bez względu na wszystko.
     Mawia się, że wielu Świątynnych Strażników jest tak wiekowych jak miasta-świątynie i Slannowie, których przyszło im strzec. W czasie bitwy owi beznamiętni wojownicy stoją czujni, cisi i nieruchomi. Mogą utrzymywać stan bezsennego czuwania całymi wiekami, nieruchomi jak posągi – grube warstwy kurzu pokrywają ich gadzie ciała. Komnaty Slanna, Maga-Kapłana chronione są przez najpotężniejszego przedstawiciela skrzeku, Czcigodnego Strażnika, który w ciszy obserwuje każdego, komu Slann udzieli audiencji. Nawet Kapłani Skinków zbliżają się do niego z płochliwą ostrożnością, bowiem Strażnicy reagują na każde zagrożenie dziką przemocą.
     Wojownicy ze Świątynnej Straży noszą wyróżniające ich hełmy, wykonane z czaszek najgroźniejszych drapieżników Lustrii. Czaszki wieńczą rogi i grzebienie, które nadają budzącym strach wojownikom jeszcze groźniejszego wyglądu. Kapłani Skinków wierzą, że duchy Świątynnych Strażników są związane z tymi czaszkami. Kiedy Saurus padnie w bitwie, towarzyszące mu Skinki unoszą z pola bitwy jego hełm i umieszczają go w wewnętrznych sanktuariach świątyń-piramid. Tam pozostają one, między najświętszymi i najbardziej czczonymi relikwiami, póki nie wylęgnie się nowa generacja Świątynnych Strażników. Wierzy się, że kiedy nowy Saurus odziedziczy jedną z tych prastarych pamiątek, uzyskuje część siły i potęgi swego poprzednika. W ten sposób Świątynna Straż służy swym panom przez wieczność.
     Saurus widzi w Slannie żywe wcielenie miasta-świątyni i broni jednego i drugiego z nieustępliwą determinacją. Kiedy obca armia wkracza w granice miasta, Świątynna Straż maszeruje, by stawić jej czoła i uchronić świątynie przed zbezczeszczeniem. Kiedy Slann, Mag-Kapłan osobiście rusza na wroga, jego lojalna straż przyboczna trzyma się blisko. W bitwie Świątynni Strażnicy gotowi są walczyć z każdym, kto zagraża ich panom. Wojownicy ci nie ulegają pochopnemu szałowi żądzy krwi, gdyż to mogłoby przeszkodzić im w wykonaniu świętych obowiązków. Zamiast tego są całkowicie skupieni i wyrzynają wroga z zimnym i metodycznym gniewem, cały czas stając między przeciwnikiem a ich podopiecznym. Nie zważając na rany, wypełniają swe święte zadanie aż do śmierci. Świątynna Straż miażdży wroga ciosami swych wspaniałych halabard, rozcinając go na sztuki, w czasie, gdy potężne uderzenia ostrych tarcz otwierają mu klatkę piersiową. Strażnicy nie spoczną, póki wszyscy intruzi nie zostaną wybici i dopiero wtedy wycofają się do wewnętrznych sanktuariów miasta-świątyni, by na nowo oddać się czuwaniu." - cytat Księga Armii Jaszczuroludzi.







10 komentarzy:

  1. Super malowanie. Bardzo podoba mi się kolorystyka-błękit fiolet. Bardzo udane modele- 29 jeszcze????...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ano jeszcze 29 ale działam i myślę, że w następny weekend powinna być kolejna piątka, a może coś jeszcze.

      Usuń
  2. Nie byłem nigdy fanem lizaków, ale Twoje są świetne! Czy skóra i tarcze to wash na białym podkładzie czy coś jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie. Wszelkie zielone malowałem na podkładzie Camo Green ze starej palety GW. Templi też miałem zamiar malować w ten sam sposób ale kumpel dla którego paćkam te figurki kupił część Templi już pomalowanych washem dlatego zostałem zmuszony do tego typu malowania. I myślę, że w tym akurat przypadku wyszło to całkiem spoko.

      Usuń
    2. No właśnie wyszło bombowo, stąd moje pytanie czy faktycznie wystarczył tak szybki trick. Podzielisz się przepisem? :-)

      Usuń
    3. Zasadniczo nie ma w tym nic niezwykłego na biały podkład położyłem dwie warstwy niebieskiego washa, a na tarcze trzy fioletowego. Wadą jest to, że figurki takie trzeba pokryć lakierem bo wash się ściera.

      Usuń
  3. Bardzo fajnie wyglądają takie łuski, jak rozumiem, wyciągnięte tek bardzo przez washa. Figurki sprawiają bardzo dobre wrażenie, jednak ja bym poprawiła jeszcze złoto, które raz, że nie wyróżnia się na tle reszty figurki, dwa, sprawia wrażenie słabo ścieniowanego. Ja używam do tego celu drybrusha GW. Efekt może nie jest powalający, ale za to bardzo szybki i miły dla oka. Chociaż wszystko zależy, w jakiej tonacji utrzymana jest reszta armii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki. Złoto na wszystkich figurkach jest podobne, ale dzięki za poradę.

    OdpowiedzUsuń
  5. ah... rzadko już widywana armia ... Świetnie pomalowane !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nic na ten temat nie wiem bo nie gram już turniejowo. Dzięki za miłe słowa.

      Usuń