poniedziałek, 6 lutego 2017

Figurkowy Karnawał Blogowy - ed. XXX - "Epickość"

   Jubileuszową edycję Figurkowego Karnawału Blogowego prowadzi po raz pierwszy Psborsuk na co dzień udzielający się na blogu Borsuczy warsztat. Tematem zaproponowanym przez debiutanta jest: "Epickość".





     W pierwszym momencie słowo epickość skojarzyło mi się z czymś wyjątkowym/świetnym ale po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że może to mieć coś wspólnego ze starożytnością - nie wiem dlaczego??? - a, że jestem człekiem z natury dociekliwym to znalazłem bardzo fajny artykuł na temat słowa epicki, który poniżej przytoczę. Chciałem tylko zaznaczyć, że moje pierwsze skojarzenie było trafne, a po przeczytaniu poniższego tekstu dowiedziałem się, że stosuję nowomowę :D 


"Dwie internautki zdziwiło pojawienie się w polszczyźnie przymiotnika epicki w nowym znaczeniu.
– Pewien dziennikarz, komentując mecz, użył sformułowania „To był epicki show”, a mój syn gimnazjalista często określa słowem „epicki” coś, co mu się podoba. Do tej pory byłam przekonana, że chodzi jedynie o młodzieżową nowomowę, ale teraz usłyszawszy to na antenie ogólnopolskiej z ust bądź co bądź specjalisty, nie wiem, co o tym sądzić – napisała.
– Kilka razy natknęłam się w książkach na słowo ,,epicki”, czyli ‘fajny’, ale chyba nie jest to poprawne – dzieli się wątpliwościami internautka.
Przymiotnik epicki w znaczeniu ‘wyjątkowy, wspaniały, cudowny, fantastyczny, fajny, odlotowy’ (o sytuacji, przedmiocie itp.) jest jeszcze jednym przykładem wchodzenia do polszczyzny neosemantyzmów, czyli wyrazów już w niej funkcjonujących, które pod wpływem języka obcego otrzymują nowy sens.
Podobno wszystkiemu winne jest angielskie slangowe powiedzenie epic fail  [wym. epik fejl], skrót od epic failure (samo to fail to czasownik ‘nie powieść się, doznać niepowodzenia’), podchwycone przez internautów i miłośników gier komputerowych, używane w znaczeniu ‘totalna porażka, wielka wpadka’. Rzecz jasna, obok wyrażenia epic fail musiało się pojawić antonimiczne wyrażenie epic win[wym. epik ułin] (‘wielkie, wspaniałe zwycięstwo’), a następnie inne.
Popisywanie się znajomością angielszczyzny – mam na myśli włączanie podczas zwykłej rozmowy obcojęzycznych słów, wyrażeń, a nawet całych zwrotów w postaci oryginalnej – stało się od jakiegoś czasu wśród młodzieży niezwykle modne. Słyszy się więc powiedzenia w rodzaju: Stary, twoje ostatnie działanie było okropną (okropnym) epic fail, ale wcześniejsze na pewno epic win czy To jest just epic(‘to jest akurat wspaniałe’).
Z pewnością pamiętają Państwo amerykański film z 2007 roku pt. „Epic Movie” (w reżyserii Jasona Friedberga i Aarona Seltzera), który polscy dystrybutorzy przetłumaczyli jako „Wielkie kino” (była to parodia największych przebojów kinowych lat wcześniejszych). Jak widać, już wtedy sięgnięto po słowoepicki w nowej definicji, wcześniej nieznanej…
W angielszczyźnie rzeczywiście słowem epic można się posługiwać w szerszym kontekście niż u nas. Znaczy ono nie tylko ‘związany z epiką, epicki’, ale także ‘imponujący, epokowy, heroiczny, wyjątkowy, spektakularny, totalny, wspaniały, cudowny, fantastyczny, fajny, odlotowy’.
Owo rozszerzenie semantyczne na gruncie polskim nie zasługiwałoby na potępienie – cóż, czasem wyrazy otrzymują przecież nowy sens – gdyby nie to, że zamiast używać na co dzień sporej liczby rodzimych odpowiedników angielskiego epic, nagminnie wybiera się jeden – epicki.
Mniej wyrobieni językowo użytkownicy polszczyzny nie chcą pamiętać o tym, że epicki znaczy prymarnie ‘1. charakterystyczny dla epiki’ (z fr. epique, z łac. epicus, od gr. épos), czyli ‘jednego z trzech rodzajów literackich (obok liryki i dramatu’), 2. ‘opisowy, opowiadający’. Zachłyśnięci  określeniami epic win, epic movie, epic fail, epice event, epic adventure itp., „tłumaczą” je później wprost jako epickie zwycięstwo, epicki film (epickie kino), epicka porażka, epickie zdarzenie, epicka przygoda. Kiedyś usłyszałem nawet, jak młoda dziewczyna powiedziała do koleżanki: Nie uwierzysz, wczoraj kupiłam sobie epickie szpilki…
Czy muszę dodawać, że taka „nowomowa” irytuje prawdziwych entuzjastów polszczyzny, przyzwyczajonych do słowa epicki w jedynym do niedawna znaczeniu? Dla nich epicki film (czy raczej film epicki) jest i zawsze pozostanie określeniem gatunku o takich cechach, jak rozmach, widowiskowość, przepych (np. „Pan Tadeusz”, „Quo vadis”, „Ben Hur” czy „Spartakus”). Nigdy nie posłużą się tym wyrażeniem w znaczeniu ‘wspaniały film’.

                                                                                                                       MACIEJ MALINOWSKI"

 Ok wróćmy do meritum sprawy. Poniżej mój wkład w XXX Figurkowy Karnawał Blogowy.

     Orkowie są na to za mądrzy, ba nawet Gobliny ze swoimi skrzywionymi do granic możliwości psychikami wiedzą żeby tego nie robić. Dlatego zarówno jedni jak i drudzy wysyłają na tą niebezpieczną misję Snotlingi.


     Snoty wczesnym rankiem zakradają się w pobliże jaskini aby łapać Pajonki, które właśnie wróciły z nocnych polowań, a nie jest to łatwe zadanie dla tych najmniejszych z zielenoskórych. Pół biedy kiedy jaskinie zamieszkają pojedyncze włochate stwory. 


     Dużo gorzej jeżeli stworów jest więcej, wtedy łowy mogą przybrać bardzo nieoczekiwany obrót. Nagle okazuje się, że zatraca się granica pomiędzy łowcą, a zwierzyną. Prawdę powiedziawszy myśliwy w jednej chwili może zostać zwierzyną łowną i skończyć jako pożywienie.


     Ale te maluchy nie są tak do końca bezbronne, w rękach trzymają pałki do ogłuszania Pajonków, sieci do ich łapania, a co bardziej roztropny zabiera ze sobą na łowy grzyb wydzielający trujące opary.



     Takie momenty nie zdarzają się zbyt często i w mniemaniu Snotów, które wróciły z łupami do obozowiska zasługują na miano epickich starć o czym zresztą opowiadają wśród pobratymców.

7 komentarzy:

  1. CZYTAŁA KRYSTYNA CZUBÓWNA!

    Słyszycie to? :D

    Jakby się uprzeć, to te snoty mogłyby robić za orków, pajączki za wielkie pająki i mógłby z tego być fantaziakowy odpowiednik EPIC40k :D Ale i bez takich zabiegów epiczność przedstawionej sceny przeważa nad lirycznością (gdzieś w tle czai się jednak dramat) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze muzyka z filmu Szczęki w tle :)

      Dzięki za wpis, doktorze Miodek ;)

      Usuń
    2. Uśmiałem się prawie do łez gdy przeczytałem komentarz z Kryśką :D

      Usuń
  2. Ja bym to dał do przeczytania Panu Michałowi Sumińskiemu ze Zwierzyńca :) świetny program by wyszedł z tego hehe.

    A zależność "snotlingi - pająki" jest prawie taka sama jak "Gremliny - świnie" w Malifaux, tam też role myśliwych i ofiar często się zmieniają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam tego jegomościa i bardzo lubiłem oglądać ten program będąc dzieckiem. A w Malifaux nie grałem więc nie wiem kto? kogo? i za co?

      Usuń
  3. Świetny wpis i przyznaję, że nie zwracałem widać dość uwagi na to słowo =) A starcie prawdziwie heroiczne =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie zwracałem uwagi na to słowo, aż do zeszłego tygonia.

      Usuń