niedziela, 22 stycznia 2017

Wright - woźnica

     Wczoraj tuż przed wyjazdem na turniej jednak przypomniałem sobie, że mam figurkę woźnicy z modelu Black Coach. Wcześniej pisałem, że nie mam, a tu takie olśnienie. To było najszybsze malowanie w moim życiu 15 min. Między jednym gryzem tosta a kolejnymi :) Efekt może nie powala ale jest wystarczająco dobry. Szkoda tylko, że jak pomaluję Black Coach to ponownie powóz będzie miał wakat na stanowisko woźnicy :/


 

10 komentarzy: