23.06.2015

Snotling #1

     Dawno, dawno temu ... Tak mniej więcej może zaczynać się każda bajka :) Ale mówiąc całkiem serio wydarzyło się to naprawdę dawno temu, zanim jeszcze usłyszałem o systemie Warheim miałem zamiar zebrać sobie dwie kolejne armie, a mianowicie Orków i Goblinów. Jedna miała składać się  głównie z Goblinów stylizowanych na lustrzańskich wojowników, no wiecie pióra, kamienne bronie, dżungla itd. Druga natomiast miała się składać w głównej mierze z Orków stylizowana na wojowników chaosu, czyli dużo żelastwa. I tak oto w mojej głowie zrodził się pomysł konwersji Snotlingów zakutych w zbroję i uzbrojonych po zęby. Wiem, że to się kłóci z poniższym opisem gdzie stworki te hasają sobie frywolnie wymachując muchomorami :) ale mam to gdzieś... Moje są złe, zapuszkowane i naszpikowane najróżniejszym sprzętem do zabijania!
     Do konwersji użyłem starych plastikowych modeli Snotlingów pochodzących pewnie jeszcze z piątej albo szóstej edycji WFB. Odpowiednio je poprzycinałem, dokleiłem sporo części pochodzących przede wszystkim głównie z armii Wojowników Chaosu, Bretonni i pewnie jeszcze kilku innych, wszystko obrobiłem zmyślnie green stuffem i tak oto pokrótce powstały te małe zielone chochliki. Dzisiaj pierwszy pomalowany Snotling, notabene drugi pomalowany DLA MNIE model w tym roku, resztę figurek które dotychczas udało mi się pomalować należy do mojego kumpla :(




SNOTLING:
LICZBA MODELI W DRUŻYNIE: 0+
KOSZT REKRUTACJI: 10 ZK
PODSTAWKA: 20X20 MM 
     Snotlingi można znaleźć wszędzie tam, gdzie żyją i podróżują Orkowie oraz Gobliny. Kręcą się im pod nogami zbierając kuksańce i szturchnięcia od większych kuzynów. Biegają wszędzie, szaleńczo skrzecząc i piszcząc, i jedzą wszystko, co jest tak odrażające, że nie chce tego nawet dotknąć Ork lub Goblin. Są najmniejszą z ras Goblinoidalnych.
     Orkowie darzą swych najmniejszych kuzynów pewnym rodzajem uczucia i traktują jak krnąbrne i psotne zwierzątka domowe. Niektórzy Orkowie łapią Snotlingi i uczą zabawnych, często nieprzyzwoitych sztuczek, a także przyuczają do wykonywania prostych zadań. Najbystrzejsze Snotlingi potrafią nauczyć się przynoszenie czy przenoszenia rzeczy albo wykonywania drobnych usług, takich jak drapanie krost, do których ciężko sięgnąć.
     Gobliny ze swej strony, gardzą Snotlingami i widzą w ich złodziejskich nawykach zagrożenie dla własnych podobnych zwyczajów. Goblinowi znacznie trudniej jest się podkraść, kiedy jego śladem podąża rozradowany Snotling. Co gorsza, cherlaki mają zwyczaj wskazywania winnych, pokazywania kryjówek z łupami i odgrywania scen morderstw.
     Chociaż Snotlingi używają broni i ubrań, to same nic nie wytwarzają i wolą kraść i przerabiać dobra innych ras. Dlatego też noszą często bardzo prymitywne ubrania - zwykłe opaski biodrowe i szmaty. Ich bronią są przeważnie gałęzie drzew, grzyby, które wpadły im w oko, czy odłamki kości. Bardzo rzadko zdarza się, że Snotling ma prawdziwą broń, taką jak zaostrzony kij czy niewielki sztylet. Hodują także dziwaczne i trujące grzyby, z których wytwarzają wybuchowe zarodniki.



BROŃ/PANCERZ: Snotling posiada broń improwizowaną oraz WYBUCHOWE ZARODNIKI. Snotling nigdy nie może używać innego oręża i pancerzy.
ZASADY SPECJALNE:
GUUUPI:
Snotling nigdy nie zdobywa doświadczenia. 
MIĘSO ARMATNIE: Model służące w szeregach Zielonoskórych mogą z własnej woli obrać na cel ataków bronią dystansową model wroga, który pozostaje związany walką wręcz ze Snotlingiem, ale nie z innym sprzymierzonym modelem. Ponieważ walczący są w ciągłym ruchu, wszystkie udane trafienia muszą być losowo rozdzielone pomiędzy walczących. Należy wykonać rzut K6. Wynik 1-3 oznacza, że trafiony został model Snotlinga, rezultat 4+ oznacza trafienie przeciwnika. Jeżeli w walkę zaangażowanych jest wiele modeli, należy dokonać dalszego rozdzielenia trafień, by ustalić, który z nich został trafiony.
RÓJ: W walce wręcz Snotlingi dosłownie wspinają się jeden na drugiego, wiedzione dziką chęcią zaatakowania wroga. Każdy Snotling stojący bezpośrednio za innym modelem Snotlinga, który walczy wręcz może zaatakować i zostać zaatakowany przez związany walką wręcz model przeciwnika.
ROZMIAR RZONDZI: W zasadzie wszyscy bohaterowie spodziewają się, że niżsi w hierarchii od nich stronnicy, więc widok taki nie jest dla nich powodem do zmartwienia. A przeciwnie, widok uciekających maluczkich przypomina tym większym i odważniejszym, że to oni są w drużynie najlepsi. Uwzględniając ten stan rzeczy w momencie określania czy Plemię Nocnych Goblinów musi wykonać test rozbicia, każdy Wyłączony z akcji! model Nocnego Goblina, Nocnego Hop-Goblina, Snotlinga i Squiga liczony jest jako pół modelu.
WYBUCHOWE ZARODNIKI: Snotling może rzucić WYBUCHOWYM ZARODNIKIEM ignorując zasadę wymuszającą strzelanie do najbliższego celu, lecz może zaatakować jedynie cele, pozostające w polu widzenia. Rzut WYBUCHOWYM ZARODNIKIEM jest atakiem strzeleckim o zasięgu 6”, który trafia zawsze na 4+. Snotling nie może stać & strzelać przy użyciu WYBUCHOWYCH ZARODNIKÓW, ponadto WYBUCHOWE ZARODNIKI podlegają zasadzie WYMAGA PRZYGOTOWANIA. Po trafieniu w cel należy wykonać rzut K6 a wynik porównać z TABELĄ WYBUCHOWE ZARODNIKI.
ZWINNY: Wróg atakujący Snotlinga w walce wręcz zadaje ciosy z karą -1 do wyniku rzutu na trafienie, co spowodowane jest nieustannym, trudnym do przewidzenia ruchem niewysokiego i zwinnego Zielonoskórego.



6 komentarzy:

  1. Uroczy!

    Ja bym dodał więcej trawy. Wówczas taki model mógłby wzbudzać strach. Bowiem przeciwnik z pewnością odczuwałby znaczny niepokój na widok magicznego hełmu, magicznej tarczy i magicznego oręża dziarsko lewitującego tuż nad ziemią ;)

    Swoją drogą, może to jest pomysł na Postać Dramatu do Zielonoskórych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jeżeli chodzi o podstawki to masz rację coś jeszcze pewnie z nich wycisnę, a raczej do nich wcisnę :D jak już znajdę na to czas.

      Co do PD to ty jesteś mistrzem w ich tworzeniu i nie będę Ci wchodził w paradę :DDD

      Usuń
  2. Ale super konwersja! Wygląda , przynajmniej mi się kojarzy, z klimatem bajkowym:) Ale to tylko zaleta i plus!

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza konwersja :-) Questowe snotlingi zawsze na propsie!

    OdpowiedzUsuń