19.07.2016

Cairn Wright

     Takie małe, a cieszy :) Poniekąd żeby zaistnieć w lipcu w blogosferze oraz dać sygnał, że żyję postanowiłem coś pomalować. Plan był prosty: łatwo, szybko i przyjemnie. I zgodnie z planem było łatwo, szybko i przyjemnie. Ponadto popełniłem delikatną konwersję i powstał taki oto tyci Wright. Jest to jedyny Cairn Wright jak na razie do powoli kształtującej się armii nieumarłych.
Ps:"Kto zgadnie z jakiej figurki powstał?".

10 komentarzy:

  1. Fajnie, groteskowo wyszedł :) To przeróbka z jakiegoś familiara?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Tak, to był familiar Necrarch'a.

      Usuń
  2. Fajowy. Czyżby to był jakiś serwitor Dark Angelsów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Nie zgadłeś. Najbliżej prawdy Dominig.

      Usuń
  3. Nie miałem pojęcia co to za model był punktem wyjścia, ale efekt końcowy uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nie był zbytnio popularny model wampira, a co dopiero familiara. Fajnie, że się podoba :D

      Usuń
  4. Cudo =) Przydałoby się kilku takich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thx. Czasem gdzieś można dorwać małego z drugiej ręki ;)

      Usuń