poniedziałek, 9 lutego 2015

Temple Guard 10/34

     Nadal wytrwale pracuję nad modelami Temple Guard. Oto kolejna pomalowana piątka.

     "Świątynna Straż pochodzi z rzadkiego skrzeku Saurusów, którym przeznaczona jest ochrona Slannów i świątyń, w których Magowie-Kapłani mieszkają. Ich uzbrojenie składa się z dużych rytualnych halabard i tarcz przyozdobionych świętymi glifami i makabrycznymi trofeami. Odziani w zbroje płytowe z najtwardszego brązu, nieustępliwi do granic Strażnicy chronić mają Slannów, Magów-Kapłanów bez względu na wszystko.
     Mawia się, że wielu Świątynnych Strażników jest tak wiekowych jak miasta-świątynie i Slannowie, których przyszło im strzec. W czasie bitwy owi beznamiętni wojownicy stoją czujni, cisi i nieruchomi. Mogą utrzymywać stan bezsennego czuwania całymi wiekami, nieruchomi jak posągi – grube warstwy kurzu pokrywają ich gadzie ciała. Komnaty Slanna, Maga-Kapłana chronione są przez najpotężniejszego przedstawiciela skrzeku, Czcigodnego Strażnika, który w ciszy obserwuje każdego, komu Slann udzieli audiencji. Nawet Kapłani Skinków zbliżają się do niego z płochliwą ostrożnością, bowiem Strażnicy reagują na każde zagrożenie dziką przemocą.
     Wojownicy ze Świątynnej Straży noszą wyróżniające ich hełmy, wykonane z czaszek najgroźniejszych drapieżników Lustrii. Czaszki wieńczą rogi i grzebienie, które nadają budzącym strach wojownikom jeszcze groźniejszego wyglądu. Kapłani Skinków wierzą, że duchy Świątynnych Strażników są związane z tymi czaszkami. Kiedy Saurus padnie w bitwie, towarzyszące mu Skinki unoszą z pola bitwy jego hełm i umieszczają go w wewnętrznych sanktuariach świątyń-piramid. Tam pozostają one, między najświętszymi i najbardziej czczonymi relikwiami, póki nie wylęgnie się nowa generacja Świątynnych Strażników. Wierzy się, że kiedy nowy Saurus odziedziczy jedną z tych prastarych pamiątek, uzyskuje część siły i potęgi swego poprzednika. W ten sposób Świątynna Straż służy swym panom przez wieczność.
     Saurus widzi w Slannie żywe wcielenie miasta-świątyni i broni jednego i drugiego z nieustępliwą determinacją. Kiedy obca armia wkracza w granice miasta, Świątynna Straż maszeruje, by stawić jej czoła i uchronić świątynie przed zbezczeszczeniem. Kiedy Slann, Mag-Kapłan osobiście rusza na wroga, jego lojalna straż przyboczna trzyma się blisko. W bitwie Świątynni Strażnicy gotowi są walczyć z każdym, kto zagraża ich panom. Wojownicy ci nie ulegają pochopnemu szałowi żądzy krwi, gdyż to mogłoby przeszkodzić im w wykonaniu świętych obowiązków. Zamiast tego są całkowicie skupieni i wyrzynają wroga z zimnym i metodycznym gniewem, cały czas stając między przeciwnikiem a ich podopiecznym. Nie zważając na rany, wypełniają swe święte zadanie aż do śmierci. Świątynna Straż miażdży wroga ciosami swych wspaniałych halabard, rozcinając go na sztuki, w czasie, gdy potężne uderzenia ostrych tarcz otwierają mu klatkę piersiową. Strażnicy nie spoczną, póki wszyscy intruzi nie zostaną wybici i dopiero wtedy wycofają się do wewnętrznych sanktuariów miasta-świątyni, by na nowo oddać się czuwaniu." - cytat Księga Armii Jaszczuroludzi.



A tutaj zdjęcie wszystkich dotychczas pomalowanych modeli Temple Guard.







6 komentarzy:

  1. Ostro ciśniesz z jaszczurzynami. W tym tempie to bardzo szybko zrealizujesz planowany grafik :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie się zagalopowałeś :) zostało mi jeszcze 157 modeli. Na ten rok mam w planie łącznie pomalować około 50. Ale to tylko plany :)

      Usuń
  2. Porządne malowanie! Bardzo mi sie podobaja dodatkowo kościane elementy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda tylko, że fotki niezbyt wyraźne ale i tak widać tu mistrzostwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, no malowanie idzie mi znacznie lepiej niż fotografowanie :(

      Usuń